Okno życia

Przy naszym klasztorze działa od 8 września 2009 roku  okno życia.  Jest to to specjalnie przygotowane miejsce, w którym matka może anonimowo zostawić dziecko.

Czytaj więcej...

Skrzynka intencji

"(...), zawsze mogę mówić do Boga. Jeśli nie ma już nikogo, kto mógłby mi pomóc – tam, gdzie chodzi o potrzebę albo oczekiwanie, które przerastają ludzkie możliwości trwania w nadziei – On może mi pomóc" Spe Salvi 32

Czytaj więcej...

Haft i inne prace

Zapraszamy do zapoznania się z naszą pracownią haftu, różańców, papeterii i innych prac ręcznych. Przyjmujemy również zamówienia na nasze rękodzieła.

Czytaj więcej...

Galeria zdjęć

Przedstawiamy galerię zdjęć obrazującą życie naszego klasztoru: modlitwę, pracę oraz najważniejsze spotkania i wydarzenia. Serdecznie zapraszamy.

Czytaj więcej...

święto Stygmatów świętego Ojca naszego Franciszka

17 września - święto Stygmatów świętego Ojca naszego Franciszka

 

Święty Franciszek pierwszy stygmatyk w historii Kościoła. Stygmat to rana na ciele pojawiająca się u niektórych osób rozpamiętujących mękę Jezusa i pozostających w stanie ekstazy religijnej, nie będącej skutkiem choroby, ani obrażeń natury mechanicznej. Poverello otrzymał stygmaty na dwa lata przed śmiercią, czyli w 1224 roku, na górze Alwerni, gdzie w pustelni Biedaczyna z Asyżu odprawiał 40-dniowy post na cześć św. Michała Archanioła. Najprawdopodobniej miało to miejsce 14 września.  Do czasu swej śmierci, święty Franciszek jak mógł starał się ukrywać ten dar, i cierpieć w ukryciu. Po jego śmierci widziało je wiele osób między innymi św. Klara i jej Siostry. 

Święto stygmatów zostało ustanowione na kapitule generalnej franciszkanów w 1337 roku w Cahors we Francji. Błogosławiony papież Benedykt XI w 1337 r. zatwierdził święto Stygmatów dla całego zakonu.

Aby mocniej wniknąć, w ducha tego święta zobaczmy, jak wydarzenie to opisuje św. Bonawentura - autor dwóch życiorysów świętego Franciszka. Fragment jest zaczerpnięty z "życiorysu większego". 

"Żar serafickich pragnień unosił go do Boga, a słodycz współczucia przemieniała w  Tego, który chciał być ukrzyżowany ze zbyt wielkiej miłości. Któregoś ranka, około święta Podwyższenia Krzyża Świętego, podczas modlitwy na zboczu góry, zobaczył, że z wysokości niebios zstępuje jeden Serafin mający sześć  ognistych i błyszczących skrzydeł. Kiedy bardzo szybkim lotem zbliżył  się do męża Bożego i zawisł w powietrzu, pomiędzy skrzydłami ukazała się podobizna  ukrzyżowanego człowieka, mającego ręce i nogi rozciągnięte na podobieństwo krzyża i do niego przybite. Dwa  skrzydła wznosiły się ponad jego głową, dwa były rozpostarte do lotu, a dwa okrywały całe ciało. Widząc to Franciszek zdumiał się ogromnie, a w jego sercu wybuchnęły jednocześnie smutek i radość. Cieszył się tak pięknym spojrzeniem, jakie Chrystus w postaci Serafina kierował na niego, ale przybicie do krzyża przeszyło jego duszę mieczem boleści i współczucia. Przyglądał się zdziwiony tej tajemniczej wizji, świadom że słabość męki w żaden sposób nie może pogodzić się z nieśmiertelnością serafickiego ducha. Dzięki objawieniu Pańskiemu zrozumiał jednak, że Opatrzność Boża  ukazała jego oczom tego rodzaju wizję, aby przyjaciel Chrystusa poznał wcześniej, że ma być zupełnie przemieniony na podobieństwo ukrzyżowanego Chrystusa nie przez męczeństwo ciała, lecz przez żar duszy. Wizja znikając pozostawiła przedziwny żar w jego sercu, a na jego ciele wycisnęła podobiznę nie mniej dziwnych znaków. Natychmiast na jego rękach i nogach zaczęły się pokazywać ślady gwoździ, które dopiero co widział na podobiźnie ukrzyżowanego człowieka. Ręce i nogi okazały się przebite w samym środku gwoźdźmi tak, że główki gwoździ było widać na wewnętrznej stronie rąk i na górnej stóp, zaś ich ostre końce wydłużone, zagięte  i jakby powtórnie wbite; wychodząc z ciała, wystawały, nad jego powierzchnią. Również na prawym boku, jakby przebitym włócznią, nosił czerwoną bliznę a krew często z niej wypływająca, plamiła habit i spodnie. "

Na górę Alwernię pielgrzymuje wiele osób, był tam w 1993 roku między innymi "Papież Pielgrzym" nasz umiłowany św. Jan Paweł II. Podczas rozważania modlitwy Anioł Pański zwracał uwagę i uczył wiernych, zwłaszcza młodych jak nie zmarnować swojego życia.  Cytatem z tego "spotkania" dwóch Wielkich Świętych zakończymy te refleksje, niech św. Ojciec Franciszek pomaga nam iść przez obecne wydarzenia wiernie trwając przy Chrystusie.

"Drodzy młodzi, kochajcie życie! Kochajcie go z głębokością i pasją Franciszka z Asyżu. Kochajcie go w pięknie natury, w radości przyjaźni, w zdobyczach nauki, w hojnej walce dla zbudowania lepszego świata.

Nie zmarnujcie go w radościach przemijających, w przygodach bez powrotu, w pustym konformizmie. Patrzcie w górę! Mierzcie w wieczność!

Na drodze prawdziwej radości, której pragnie wasze serce, niech Was prowadzi Maryja, Matka Jezusa, Matka Franciszka i wszystkich świętych (…) Maryja, „Światło w ciemnościach”, niech oświeci umysły i sumienia ludzi światłem prawdy i miłości. Niech oświeci w sposób szczególny Was, drodzy młodzi, którzy jak Franciszek wzywacie ufnie Dziewicy, Matki Kościoła i modelu jego wiecznej młodości".

„O Święty Franciszku, stygmatyku z La Verna, świat tęskni za Tobą jako ikoną Jezusa Ukrzyżowanego.

Potrzebuje twojego serca otwartego ku Bogu i ku człowiekowi, twoich stóp bosych i zranionych, twoich rąk przebitych i błagających.

Tęskni za twoim głosem słabym, ale mocnym potęgą Ewangelii.

Pomóż, Franciszku, dzisiejszym ludziom rozpoznać zło grzechu i szukać oczyszczenia z niego w pokucie.

Pomóż im wyzwolić się z samych struktur grzechu, które uciskają dzisiejsze społeczeństwo.

Ożyw w świadomości rządzących naglącą potrzebę pokoju w narodach i pomiędzy ludami.

Wlej w młodych twoją świeżość życia, zdolną stawić czoła zasadzkom wielorakich kultur śmierci.

Dotkniętym przez wszelkiego rodzaju zło przekaż, Franciszku, radość umiejętności przebaczenia.

Wszystkim ukrzyżowanym przez cierpienie, głód i wojnę otwórz na nowo bramy nadziei. Amen”.

(św. Jan Paweł II)

Pierwsze śluby S.M. Karoli

PIERWSZE ŚLUBY ZAKONNE

S. MARII KAROLI

OD MATKI BOSKIEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ

 


 

Ja, siostra Maria Karola od Matki Boskiej Częstochowskiej, otrzymałam łaskę od Pana, aby kierowana niezłomną wolą, doskonalej zachowała Ewangelię na chwałę Bożą;

wobec zgromadzonych tutaj sióstr, w ręce twoje, Wielebna Matka Mario Faustyno, ślubuję żyć w posłuszeństwie, bez własności i w czystości, przez trzy lata zachowując klauzurę papieską według naszych konstytucji opartych na regule św. Klary i zatwierdzonych przez Stolicę świętą.

Poświęcam całą siebie nieustającej adoracji Pana naszego Jezusa Chrystusa w Przenajświętszym Sakramencie.

Dlatego całym sercem oddaję się tej rodzinie zakonnej, abym pod działaniem Ducha Świętego, za wstawiennictwem Niepokalanej Dziewicy Maryi, świętego Ojca naszego Franciszka, świętej Matki naszej Klary, oraz z pomocą sióstr, poświęciła się służbie Boga i Kościoła.

AMEN.

 


 

Po roku postulatu i dwuletniej próbie nowicjackiej nadszedł dzień 1 czerwca 2019 r. W tymże dniu, o godz. 11:00 w naszej kaplicy pw. Bożego Ciała odbyła się Msza Święta, podczas której s. Maria Karola złożyła swoje Pierwsze Śluby na okres 3 lat. W uroczystości brała udział nasza wspólnota, zaproszeni kapłani, rodzina siostry oraz koleżanki ze studiów, które piękną oprawą muzyczną dopomogły zgromadzonemu Ludowi Bożemu wznosić swe modlitwy do Boga.

Dziękujemy wszystkim – znajomym i nieznajomym – którzy przejechali wiele kilometrów z różnych zakątków Polski, aby towarzyszyć siostrze w tym pięknym i ważnym dla niej dniu.

Polecamy s. M. Karolę Waszym modlitwom, aby prowadzona przez Ducha Świętego jak najlepiej wypełniła swoje powołanie.

 

 

Matka Boża w naszej kaplicy

W dniach 3-5 listopada w naszej kaplicy gościła Matka Boża w kopii Cudownego Obrazu z Jasnej Góry. Radość tych dni można krótko wyrazić słowami św. Elżbiety: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? (...) Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana».  (por. Łk  1,42-45). Był to zaiste wielki czas łaski, przytulenia się do serca Bożej Matki i słuchania tego co ma nam do powiedzenia.  A poniżej kilka zdjęć z tego nawiedzenia naszej kaplicy.

Odeszła do Pana

Bogu niech będą dzięki przez Jezusa w Przenajświętszym Sakramencie!

śp. Siostra Maria Celina od Aniołów -  Stefania Bąk urodziła się w Tczewie 3 lipca 1927 roku .  Od dziecka była bardzo3 pobożna i angażowała się w życie religijne należała mi. in. do Stowarzyszenia Dzieciątka Jezus, Żywego Różańca i Sodalicji Marjańskiej, a także śpiewała w chórze kościelnym. Po wojnie w 1946 roku zmarł jej Ojciec  więc, Stefcia podjęła pracę w zakładzie krawieckim aby wspomóc Matkę w wychowaniu i utrzymaniu młodszego rodzeństwa. Pracowała tam niemalże do samego wstąpienia do klasztoru.

            Do Zakonu  Mniszek Klarysek od wieczystej Adoracji wstąpiła 6 grudnia 1951 roku. Śluby zakonne złożyła 24 września 1953 r.   Z racji swojego wykształcenia od początku pomagała w szyciu wszelkich paramentów liturgicznych, a później uczyła tego młodsze Siostry. Jej życie było modlitwą i pracą i gorliwością o zbawienie dusz . Jak sama o sobie kiedyś napisała: "ilekroć igłą ruszę, pragnę zbawić duszę". Ostatnie lata życia były naznaczone krzyżem fizycznego niedołęstwa i po porostu starości, ale znosiła to mężnie.

Dziś tj. 20 września 2018 odeszła do na wieczystą adorację Swojego Boskiego Oblubieńca w Niebie

SREBRNY JUBILEUSZ

S.M.LETICJI OD NIEPOKALANEGO SERCA MARYI

Nie umiem dziękować Ci Panie,

bo małe są moje słowa.

Zechciej przyjąć moje milczenie

i naucz mnie życiem dziękować.

 

Naucz milczeć w zachwycie, gdy dajesz,

naucz kochać goręcej, gdy bierzesz.

Naucz ufać miłości Twej, Panie,

chćby wszyscy przestali Ci wierzyć. 

 

Naucz patrzeć w Twe oczy, mój Boże,

naucz Krzyż Twój całować i nosić.

Naucz słuchać Cię sercem pokornym,

i otwierać swe serce na oścież.

DSC00365

Dziękuję wszystkim, którzy zechcieli  razem ze mną dziękować Bogu za dar powołania i wytrwania w dniu mojego Srebrnego Jubileuszu, a w sposób szczególny za najpiękniejszy prezent – te puste ławki w czasie Komunii św., a wszyscy w drodze po POKARM DAJĄCY PRAWDZIWE ŻYCIE  smile

Strona 1 z 2

Słowo Boże na dziś:

Pełny tekst liturgii kliknij w czytania mszalne:

 

Słowo Boże na jutro (kliknij)

Odwiedza nas 200 gości oraz 0 użytkowników.

Na łonie natury za klauzurą :) (migawki)

4l.jpg

Ofiara na potrzeby Sióstr:

 PKO BP I Oddział w Bydgoszczy

 Nr konta: 54 1020 1462 0000 7902 0102 3936

OCHRONA DANYCH

Dane osobowe zawarte na stronie przetwarzane są za zgodą lub na mocy prawa.

Administratorami danych są: Mniszki Klaryski od Wieczystej Adoracji w Bydgoszczy.

więcej...

INFORMACJA O COOKIES

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.